giovanni prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowe przygody archiwisty z Prus Królewskich

Praca

Poniedziałek, 26 lipca 2010 | dodano: 27.07.2010



Gdynia -Słupsk, przez Lasy Mirachowskie i Doline Słupi- 9h permanentnej mrzawki!

Niedziela, 25 lipca 2010 | dodano: 25.07.2010

Bardzo udana wycieczka, tym razem więcej turystyki niż sportu i sporo po terenie.
Trasa: Gdynia -Słupsk, przez Lasy Mirachowskie i Doline Słupi. Lasy to atrakcja sama w sobie a podczas jazdy doliną poznany kościół w Jasieniu i na koniec w Dębicy Kaszubskiej oraz kilka elektrowni na Słupi.
Czas wycieczki 6.10- 19.18

zdjęcia i mapa potem



Witomino i z buta po Gdyni

Sobota, 24 lipca 2010 | dodano: 25.07.2010

Znalazłem grób Olgierda Borchardta!!!!
Ale na zdjęciu trochę za poważnie wyszedłem...



Praca

Piątek, 23 lipca 2010 | dodano: 24.07.2010



Na Kolibki i Witomino

Czwartek, 22 lipca 2010 | dodano: 23.07.2010



Praca

Środa, 21 lipca 2010 | dodano: 22.07.2010

A następnego dnie nie ma rowerkowania bo jak się koledze dziecko urodziło to potem nie ma siły na rowerki;)



Praca + dom, do Tomka, biegania, powrocik przez Witomino

Wtorek, 20 lipca 2010 | dodano: 20.07.2010

Po pracy do Tomka na bieżnie pobiegać, potem Specjalek i ostrożny powrót do domu już za ciemnego.



Praca

Poniedziałek, 19 lipca 2010 | dodano: 19.07.2010



Po Toruniu i po Gdyni

Niedziela, 18 lipca 2010 | dodano: 18.07.2010

Turlanie po Toruniu a potem po Gdyni. Zamiast planowanych 200/200 w wychodne wyszło 220/14.



Gdynia- Toruń wzdłuż Wisły: czasem słońce czasem deszcz

Sobota, 17 lipca 2010 | dodano: 18.07.2010

Wycieczka Gdynia- Toruń.
Wyjście o 7 rano, trasa następująca:
Gdynia- Gdańsk- Tczew (częściowo szlakiem, głównie szosami)- Nizina Walichnowska (tu trzeba wrócić i obfocić kościoły i cmentarze- Gniew- prom- Grudziądz- Toruń.
Najpierw masakra upałowa, potem straszny deszcz. A ja jeszcze zamiast zrobić objazd to poprowadziłem rower skrótem, takim, że miałem błota po kostki. Generalnie słabsza forma i suma sumarum dojechałem do Fortu IV na 21.30.
Podczas całego dnia wypiłem 10.9 kg płynów: trochę kawy, trochę koli, 2 piwa (na koniec) a reszta to woda, głównie gazowona.


Kategoria Dystanse: 200 km